Ile wart jest „dodatkowy zakres obowiązków”? Dodatki samorządowców w regionie słupskim

0
283

Dodatki specjalne w samorządach regionu słupskiego potrafią wynosić
zarówno 0 zł, jak i blisko 10 tysięcy złotych miesięcznie. Zebrane przez nas dane
z gmin pokazują, jak bardzo różne są podejścia do ich przyznawania – i jak na tym tle wypada Słupsk.

Gdy spojrzeć na dodatki specjalne w samorządach regionu słupskiego z pewnego dystansu, zaczynają układać się nie w jeden system, lecz w mapę wyraźnych kontrastów.

Są na niej miejsca, w których dodatków nie ma wcale – gdzie „zwiększony zakres obowiązków” nie przekłada się na żadne dodatkowe wynagrodzenie dla osób funkcyjnych
w urzędach. Są też takie, gdzie dodatki pojawiają się tylko na chwilę, przy konkretnym zadaniu, i znikają wraz z nim. W innych samorządach stają się stałym elementem pensji, liczonym w kilku tysiącach złotych miesięcznie.
Na tej samej mapie jest również Słupsk – z dodatkami sięgającymi poziomu,
który w innych gminach regionu po prostu nie występuje.

Bo gdy w jednych gminach dodatek wynosi zero, a w innych zbliża
się do dziesięciu tysięcy złotych miesięcznie, nie mówimy już o różnicach
w podejściu – mówimy o różnicach w skali.
To nie jest kwestia interpretacji.
To kwestia liczb.

Do tej pory temat dodatków opisywaliśmy głównie na przykładzie Słupska –
m.in. w tekście:
https://tramwajslupski.pl/misja-z-podwyzka-jak-wladza-w-slupsku-odpowiedziala-na-krytyke-mieszkancow/

Pokazaliśmy tam nie tylko wysokość dodatków, ale też sposób ich uzasadniania.
Ale dopiero zestawienie tych danych z informacjami z innych gmin pozwala zobaczyć pełny obraz – i odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z wyjątkiem, czy jednym z wielu możliwych modeli.
Dlatego 25 lutego 2026 roku skierowaliśmy pisma o udostępnienie informacji
do samorządów w regionie słupskim. Pytaliśmy o dodatki specjalne dla zastępców wójtów
i burmistrzów, skarbników oraz sekretarzy – w latach 2025 i 2026.
Dane przyszły i dopiero czytane razem pokazują, jak bardzo różne mogą być odpowiedzi
na to samo pytanie.

Są samorządy, które dodatków nie wypłacają

Na jednym końcu tej mapy są gminy, które dodatków nie stosują w ogóle.

W Smołdzinie, Kępicach oraz Potęgowie w 2026 roku osoby na najwyższych stanowiskach nie otrzymują dodatków. W Potęgowie pojawiły się one jedynie incydentalnie w 2025 roku – skarbnik otrzymywała 2000 zł miesięcznie, ale tylko przez dwa miesiące –
i nie są kontynuowane. To ważny punkt odniesienia: pokazuje, że dodatki
nie są obowiązkiem. Są wyborem.

Główczyce: dodatki jako narzędzie doraźne

W gminie Główczyce dodatki pojawiają się wtedy, gdy pojawia się konkretne zadanie.

Sekretarz otrzymywała dodatki związane z wyborami – 2500 zł w maju i 1875 zł w czerwcu 2025 roku. Skarbnik – 1500 zł miesięcznie przez większą część roku oraz dodatki jednorazowe od 750 do 2000 zł.

To model, w którym dodatek jest rzeczywiście dodatkiem – wynagrodzeniem za coś ponad standardowy zakres obowiązków.

Dębnica Kaszubska: wyższe dodatki, większa skala

Na tle Główczyc wyraźnie wyróżnia się Dębnica Kaszubska.

Dodatki w 2025 roku wynosiły standardowo 2000 zł miesięcznie, ale w niektórych okresach – szczególnie w przypadku skarbnika – sięgały nawet 4000 zł miesięcznie. 

Brakuje natomiast danych o dodatkach w 2026 roku.

Kobylnica: dodatki ograniczone w czasie

W Kobylnicy dodatki funkcjonują, ale są wyraźnie ograniczone czasowo.

W pierwszym półroczu 2026 roku zastępca burmistrza otrzymuje 2000 zł miesięcznie,
a skarbnik 1500 zł.

Ich uzasadnieniem są dodatkowe obowiązki – a ich konstrukcja podkreśla tymczasowy charakter.

Gmina Redzikowo: dodatki stałe, ale umiarkowane

W gminie Redzikowo przyjęto inny model.

Zastępca wójta oraz skarbnik otrzymują po 3500 zł miesięcznie, a sekretarz 1500 zł –
przez cały 2026 rok.

To dodatki stałe, choć nadal uzasadniane zwiększonym zakresem obowiązków.

Ustka (miasto): dodatki stałe

W mieście Ustka dodatki również mają charakter stały, ale ich poziom pozostaje umiarkowany.

Zastępca burmistrza otrzymuje 3500 zł miesięcznie. Skarbnik – 2670 zł miesięcznie
oraz dodatkowo 600 zł w pierwszym półroczu. Sekretarz – 2310 zł miesięcznie
oraz 900 zł w pierwszym półroczu.

To model pośredni: dodatki są stałe, ale nadal wyraźnie powiązane z konkretnymi zadaniami.

Gmina Ustka: wyraźny wzrost

W gminie Ustka dodatki mają charakter stały i należą do wyższych w regionie.

W 2026 roku: skarbnik otrzymuje 5900 zł miesięcznie, sekretarz 3760 zł miesięcznie, wicewójt nie otrzymuje dodatku.

Dodatki uzasadniono m.in. dodatkowymi obowiązkami związanymi z analizami finansowymi i organizacyjnymi dotyczącymi planowanej zmiany granic administracyjnych oraz nadzorem nad nowymi strukturami komunalnymi.

Warto zauważyć, że w 2025 roku dodatki były niższe:

skarbnik: ok. 4496–4720 zł miesięcznie,
sekretarz: od 1650 do 2420 zł miesięcznie.

Słupsk: najwyższe dodatki i wyraźne różnice

Na drugim końcu tej mapy jest Słupsk.

W 2026 roku:
I wiceprezydent otrzymuje ok. 7610 zł miesięcznie,
II wiceprezydent ok. 6624 zł miesięcznie,
skarbnik ok. 9700 zł miesięcznie.

To poziom wyraźnie wyższy niż w innych samorządach regionu – a różnice widoczne
są także wewnątrz samego urzędu.

Co mówią te liczby?

Zebrane dane nie układają się w jeden, spójny schemat i być może właśnie to jest w nich najistotniejsze. Pokazują bowiem nie tylko wysokość dodatków, ale przede wszystkim sposób myślenia o tym, czym one w ogóle są i jaką rolę mają pełnić w systemie wynagradzania.

W części samorządów dodatki wciąż funkcjonują jako narzędzie wyjątkowe – pojawiają
się w związku z konkretnym zadaniem i znikają wraz z jego zakończeniem. W innych zaczynają przypominać trwały element wynagrodzenia, który co miesiąc uzupełnia pensję zasadniczą i przestaje być czymś nadzwyczajnym. Granica między tymi podejściami nie jest nigdzie jasno określona, a jej przebieg wyznaczają wyłącznie decyzje podejmowane lokalnie.
Właśnie dlatego to porównanie ma znaczenie. Nie po to, by wskazywać jeden obowiązujący model, ale by pokazać, że nie istnieje jedna oczywista praktyka, do której wszystkie gminy muszą się dostosować. To, co w jednym samorządzie uznawane jest za uzasadnione zwiększenie obowiązków i wiąże się z dodatkiem liczonym w tysiącach złotych, w innym
nie przekłada się na żadne dodatkowe wynagrodzenie.

Na tym tle szczególnie wyraźnie widać, jak różnie może być wyceniana ta sama kategoria pracy i jak odmienne mogą być decyzje podejmowane w bardzo podobnych warunkach. Różnice te nie wynikają z jednego systemu, lecz z przyjętych lokalnie zasad i priorytetów.

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z różnic w wielkości samorządów i ich budżetów.
Ale odpowiedzialność samorządowców wobec mieszkańców – jeśli chodzi o przyjęte obowiązki – jest taka sama. Dodatki do pensji natomiast nie są liczone jako stały procent od wielkości budżetu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here