16 dni alarmu przeciw przemocy wobec kobiet – dzień 11

0
214
- reklama -

By w końcu znaleźć bezpieczne miejsce…

Przemoc ma bardzo różne oblicza, ale zawsze pozostaje aktem, który należy potępiać. Od 9 miesięcy jestem wolontariuszką w Punkcie Pomocy Uchodźcom w Słupsku. Początek pracy był traumatyczny, ale nijak miało się to do przeżyć spotykanych przeze mnie uchodźczyń. Nauczyłam się słuchać trudnych historii i tylko czasem uciekam do toalety, by wytrzeć mokre oczy. Nie mogę i nie chcę pokazać im się w takim stanie. One potrzebują wsparcia i siły, którą chcą się zarazić. Po tych wielu miesiącach najtrudniej jest słuchać o aktach przemocy i wyzysku, których sprawcami są moi rodacy. Ta przemoc stosowana jest zarówno przez kobiety jak i mężczyzn. Dotyka tych którzy, nie są w stanie się obronić – kobiety, młode dziewczęta i coraz częściej dzieci. Dzieje się to zazwyczaj w miejscu pracy, wśród współpracowników, w szkołach i na profilach społecznościowych. Najtrudniej zrozumieć tą przemoc, która pod okiem nauczycieli rozgrywa się na szkolnych korytarzach.

„Nie podchodź do mnie brudny Ukraińcu”, Nie zaproszę Cię na urodziny bo jesteś uchodźcą i kradniesz”. „ Znów uprawiasz żebractwo!” , „Wypier…. z mojego kraju” – to hasła, które dzieci uchodźczyń słyszą od swoich polskich rówieśników. Ale dobrze wiemy, że to teksty zasłyszane od dorosłych. Przemocy bowiem uczymy się w domu. Ale to nie tylko krzywdzące teksty, to również szarpanie, opluwanie i bicie. Problem nie kończy się w momencie gdy rozlega się dźwięk dzwonka na lekcję. Ukraińskie dzieci często mają zaniżane oceny i nikt nie przyjmuje do wiadomości, że polecenia nie do końca są zrozumiane. Nauczyciele przekręcają imiona dzieci i nadal trudno wytłumaczyć im, że Aleksander to nie Olek. Brak nadal asystentów międzykulturowych, a pedagodzy i psychologowie szkolni nie rozumieją języka ukraińskiego. Obarczone doświadczeniem uchodźczym, z lękiem o bliskich, którzy zostali w Ukrainie. Zagubione i odizolowane nie radzą sobie z traumą, z obawą o przyszłość. Dorośli zbyt szybko, nie zaznając nawet dzieciństwa.

Ukraińskie kobiety, które odwiedzają nasz punkt mówią również o wyzysku w pracy. Zdarza się, że nie otrzymały wynagrodzenia za pracę, a żądanie zapłaty kończy się agresją i groźbami. Rodzin dotkniętych złymi doświadczeniami w relacji z Polakami jest coraz więcej. Pomoc rządowa wspierająca tych, którzy przyjęli uchodźców się kończy. Obawiam się więc kolejnych kłopotów uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy.

Przemoc, ciężka broń wojenna

Jak podczas każdego konfliktu zbrojnego i kryzysu humanitarnego, tak i eskalacja wojny w Ukrainie pełna jest przemocy, która jest używana jako broń wojenna, ale też jest przyczynkiem do wzrostu przemocy domowej. Kobiety i dziewczynki narażone są na różnego rodzaju nadużycia nie tylko w swoim kraju czy w podróży, podczas ucieczki z Ukrainy, ale także w miejscach, które mają zapewnić im schronienie. Jeszcze przed eskalacją konfliktu badania pokazywały, że dwie trzecie kobiet w Ukrainie doświadczyło w swoim życiu jakiejś formy przemocy ze względu na płeć. Kryzys humanitarny w Ukrainie jest więc zagrożeniem nie tylko życia, ale też zdrowia fizycznego, psychicznego, seksualnego, społeczeństwa ukraińskiego – w tym w znacznej mierze kobiet i dziewczynek. Wciąż jednak nie jest do końca jasne, jak duża część funduszy pomocowych jest przeznaczona na świadczenie ratującego życie wsparcia osobom, które doświadczyły przemocy i ochrony tych, którzy są na nią narażone

Te wszystkie trudne przeżycia mają wpływ na podatność uchodźców na wyzysk i zdolność oceny ryzyka związanego z ochroną. Stany psychiczne takie jak rozpacz i bezradność zwiększyły ich podatność na przemoc. Fizyczne wyczerpanie spowodowane ucieczką przed wojną i długimi podróżami często sprawiało, że wysiedleńcy ignorowali potencjalne ryzyko wykorzystania. Wierzyli oni, że podczas ucieczki nic gorszego od przemocy zbrojnej nie może im się przydarzyć. Samotne podróżowanie lub brak krewnych czy przyjaciół w Polsce również zwiększały podatność na przemoc, podobnie jak brak kapitału ekonomicznego i zależność od innych. Najbardziej narażone na przemoc mogą być dzieci bez opieki, młode kobiety. Podróżują samotnie często określane jako atrakcyjne oraz kobiety z osobami bliskimi na utrzymaniu, ponieważ mogą one potrzebować więcej środków na wsparcie swoich krewnych, zarówno podczas przemieszczania się, jak i osiedlania. Kobiety opiekujące się małymi dziećmi, dziećmi z niepełnosprawnościami i starszymi rodzicami często przejmowały główną odpowiedzialność za gospodarstwo domowe w wyniku zmieniającej się dynamiki w rodzinie (oraz ról płciowych). Napotykały one dodatkową presję, aby zaspokoić podstawowe potrzeby swoich rodzin, w obliczu zwiększonego ryzyka wyzysku. W grupie wysokiego ryzyka wyzysku znalazły się również osoby należące do mniejszości etnicznych, płciowych i seksualnych, uzależnieni, osoby zakażone wirusem HIV oraz osoby z niepełnosprawnościami. Ogólnie rzecz biorąc, brak wiedzy o swoich prawach, brak sieci wsparcia i bariery językowe zwiększały podatność na nadużycia. Ponadto orientalizacja i seksualizacja ukraińskich kobiet w dyskursie publicznym może zachęcać do przemocy, ukazując je jako bardziej uległe i atrakcyjniejsze fizycznie od polskich kobiet.

Powiat Słupski mówi głośno NIE, każdej formie przemocy.
Fundacja „Lokalsi”, „Kobiecy Słupsk” i Centrum Inicjatyw Obywatelskich prowadzą akcję społeczną „Powiedz przemocy NIE”. Do akcji przyłączyli się przede wszystkim mężczyźni. Nasi koledzy, sąsiedzi, samorządowcy i dziennikarze stają przed obiektywem aparatu w spódnicy, jako wyraz sprzeciwu wobec przemocy i napastowaniu kobiet. Jest to początek społecznej debaty na temat praw kobiet. Nasze społeczeństwo głosów kobiet nie chce słuchać. Swoje głosy solidarnie dołączają więc mężczyźni.
Dziś przed obiektywem aparatu stanął Wowa, nasz przyjaciel wolontariusz, mąż i ojciec czwórki dzieci, uchodźca, który do Polski uciekł chcąc ratować swoją rodzinę.

To kolejna edycja kampanii społecznej, w którą aktywnie włącza się Słupsk. Symboliczne 16 dni trwania akcji wyznaczają Międzynarodowy Dzień Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet, który przypada 25 listopada, a kończy – Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka obchodzony 10 grudnia.

Przemoc karmi się milczeniem – reaguj!

Podmioty i placówki udzielające pomocy ofiarom przestępstw:

1.Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Słupsku, ul. Słoneczna 15DSekretariat Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie – tel. 59 81 42 801, 59 81 42 802,

Kontakt telefoniczny od poniedziałku do piątku w godzinach 7.30-15.30

2. Punkt Interwencji Kryzysowej i Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie PIKBAZA,
Adres: ul. Jana Pawła II 1 lok. 604-607 (VI piętro)
Godziny pracy: w dni powszednie 7.30-20.00, w soboty 8.00-13.00
Tel. 59 841 40 46, 690 489 646 czynny poza godzinami pracy punktu
E-mail: interwencja.kryzysowa@mopr.slupsk.pl

3. Oddział Stowarzyszenia INTERIOS w Słupsku – bezpłatna pomoc psychologiczna, prawna. Siedziba: Słupsk, ul. Jana Pawła II 1 lok. 714 (VII piętro), tel. 690 489 658, e-mail: slupsk@interios.org.pl

4. Zespół do spraw poradnictwa specjalistycznego działający w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie– wsparcie psychologiczne – psycholodzy: Jakub Wasz, Klaudia Kołacz – tel. 59 88142818

5.Psychologiczna Poradnia Rodzinna z Mieszkaniem Terapeutycznym – Siedziba: Słupsk, ul. Tuwima 34 (I piętro), tel. 697 706 791

Godziny pracy poradni:
poniedziałek – 8.00 – 18.00
wtorek – środa – czwartek – 8.00 – 16.00
piątek – 8.00 – 15.00

6. Ośrodek Rozwoju Dziecka i Rodziny „Port” – wsparcie psychologiczne i terapeutyczne. Siedziba: Słupsk, ul. Wojska Polskiego 2/6, tel. 501 038 560.

7.Telefony zaufania:

Policyjny Telefon Zaufania „Crime-Stoppers”
Tel: 59 848-01-11 (całodobowo)

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „NIEBIESKA LINIA”
Tel: 22 668-70-00, godziny: 12.00-18.00

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
Tel: 116-111 (bezpłatny), godziny: poniedziałek-niedziela 12.00-02.00

Kryzysowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych
Tel: 116-123 (bezpłatny)

Telefon zaufania dla osób starszych, samotnych, tel: 22 635-09-54

8. Poradnia Psychologiczno-Psychoterapeutyczną dla Dzieci i Młodzieży
mieszcząca się w Słupsku przy ul. Tuwima 34:

tel. 59 307 07 37 (centrala), telefon do terapeuty środowiskowego: 574 700 599

Więcej informacji na stronie: http://www.psychiatria-slupsk.pl/pl/page/szpital/pppdm.html

 

Pomysłodawczynią akcji i Autorką zdjęć (wraz z aranżacją i spódnicą)
jest Ula Markowska

Spódnicę zaprojektowała i uszyła Renata Weber Pracownia Krawiecka RWeber

 

 

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here