Sąd unieważnił regulamin cmentarzy w Słupsku. Rada Miejska przekroczyła swoje kompetencje

0
283

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku unieważnił w całości uchwałę Rady Miejskiej w Słupsku dotyczącą regulaminu korzystania z cmentarzy komunalnych. I nie jest to historia o drobnym błędzie legislacyjnym czy źle sformułowanym paragrafie. Z uzasadnienia wyroku wyłania się znacznie poważniejszy obraz —
sąd uznał, że samorząd przekroczył granice swoich kompetencji, wchodząc
w obszary regulowane ustawowo i próbując tworzyć przepisy, do których rada zwyczajnie nie miała prawa.

Sprawa dotyczy uchwały nr XVII/213/25 z czerwca 2025 roku, która miała regulować zasady funkcjonowania miejskich nekropolii. Dokument określał m.in. obowiązki odwiedzających, zasady wykonywania prac kamieniarskich, kwestie ekshumacji, odpowiedzialność za groby czy kompetencje administratora cmentarzy. Problem polega jednak na tym, że — zdaniem Sądu — Rada Miejska zaczęła zachowywać się tak, jakby mogła regulować niemal wszystko.

A właśnie tutaj przebiega granica, którą WSA bardzo wyraźnie przypomniał.

Sąd podkreślił, że akt prawa miejscowego nie może zastępować ustaw ani rozszerzać kompetencji samorządu poza to, co przewiduje prawo. Tymczasem z uzasadnienia wyroku wynika, że rada weszła w obszary:

  • kompetencji prezydenta miasta,
  • relacji cywilnoprawnych,
  • procedur ustawowych,
  • praw i obowiązków obywateli określonych już w innych aktach prawnych.

To niezwykle ważny sygnał. Zwłaszcza dziś, gdy coraz częściej można odnieść wrażenie,
że lokalne uchwały zaczynają pełnić rolę narzędzi do regulowania wszystkiego —
nawet tam, gdzie ustawodawca wyraźnie wyznaczył granice.

Jednym z najmocniejszych fragmentów wyroku jest kwestia zarządzania cmentarzami. Regulamin wskazywał, że administratorem nekropolii jest Zarząd Infrastruktury Miejskiej
w Słupsku. WSA uznał jednak, że Rada Miejska nie ma prawa wskazywać administratora
w uchwale, ponieważ należy to do kompetencji organu wykonawczego, czyli prezydenta miasta.
To pozornie techniczny zapis, ale w rzeczywistości pokazuje coś znacznie szerszego — problem z rozumieniem granic między organem stanowiącym a wykonawczym.
Sąd właściwie punkt po punkcie przypomniał Radzie Miejskiej, że samorząd działa wyłącznie w granicach prawa, a nie według własnego uznania czy politycznej wygody.

WSA zakwestionował również przepisy dotyczące odpowiedzialności za groby, zasad dysponowania miejscem pochówku czy obowiązków rodzin zmarłych. W ocenie sądu takie kwestie powinny wynikać z relacji cywilnoprawnych i umów, a nie z uchwały Rady Miejskiej. W uzasadnieniu pojawia się także ważny motyw powielania przepisów ustawowych. Regulamin zawierał zakazy i regulacje, które już istnieją w ustawach lub kodeksach.
Sąd przypomniał więc coś, co w teorii powinno być oczywiste: rada miasta nie może przepisywać ustaw do lokalnego regulaminu i przedstawiać ich jako własnych regulacji.

Jeszcze poważniej wygląda kwestia ekshumacji. Regulamin wymagał zgody administratora cmentarza na przeprowadzenie procedury, mimo że zasady ekshumacji są szczegółowo określone ustawowo. Samorząd nie może tworzyć dodatkowych wymogów lokalnych tam, gdzie procedura została już opisana przez ustawodawcę. WSA uznał więc, że rada wkroczyła w obszar całkowicie zastrzeżony dla prawa krajowego.

Co szczególnie ciekawe — początkowo prokurator zaskarżył tylko część zapisów uchwały. Dopiero podczas rozprawy wniósł o unieważnienie całego regulaminu. Sąd się z tym zgodził. To bardzo mocny sygnał, bo pokazuje, że problem nie dotyczył pojedynczych błędów,
lecz konstrukcji całego dokumentu i sposobu myślenia o stanowieniu prawa lokalnego.

Pełne uzasadnienie wyroku opublikowano na stronie systemu eSesja.
Pełna treść wyroku WSA

I być może właśnie to jest w tym wyroku najważniejsze dla mieszkańców Słupska.

Bo ta sprawa pokazuje, że Rada Miejska nie jest instytucją nieomylną ani „wyrocznią”, której decyzje pozostają poza kontrolą. Uchwały samorządowe podlegają ocenie sądów,
a mieszkańcy, organizacje czy prokuratura mają prawo kwestionować przepisy,
które przekraczają granice prawa.
To szczególnie istotne w mieście, gdzie coraz częściej pojawiają się pytania o jakość stanowionego prawa, sposób procedowania uchwał i rzeczywistą kondycję Rady Miejskiej. Bo problemem nie jest już wyłącznie jeden regulamin cmentarzy. Problemem staje się tendencja do tworzenia przepisów z przekonaniem, że „jakoś przejdą”, a granice kompetencji są czymś płynnym i uznaniowym. Tymczasem ten wyrok pokazuje bardzo jasno: nie są.

W praktyce oznacza to teraz konieczność stworzenia nowego regulaminu — znacznie ostrożniejszego prawnie i ograniczonego wyłącznie do kwestii, które rzeczywiście mogą
być regulowane uchwałą Rady Miejskiej.
Ale politycznie i społecznie ten wyrok może mieć dużo większe znaczenie niż sam temat cmentarzy. Bo przypomina o czymś fundamentalnym: nawet lokalna władza działa tylko
w granicach prawa. A obywatel nie jest wobec niej bezradny.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here