Od skorupki do wyobraźni – niezwykły świat „Wyklujki”

0
229
fot. Patrycja Dzienisz

Pierwsze spotkanie z teatrem jest szczególne – decyduje o tym, czy będzie jednorazowym przeżyciem, czy początkiem prawdziwej przygody. „Wyklujka”
w słupskim Teatrze Lalki „Tęcza” pokazuje, jak subtelnie i odpowiedzialnie można wprowadzić najmłodszych widzów w świat sceny. Tu teatr nie jest odległym obrazem, który się ogląda, lecz czymś namacalnym, dotykalnym. Dzieci mogą
go poczuć, wejść w jego przestrzeń, stać się jego częścią – podczas gdy dorośli siedzą z boku i obserwują, pozwalając sobie na zachwyt nad tym, jak ciekawość „najnajów” (naj najmłodszych widzów) wypełnia scenę. To spotkanie z teatrem, który żyje razem z widzami, daje poczucie wspólnoty i otwiera drogę, aby teatr stał się w życiu dziecka doświadczeniem powtarzalnym, a nie jednorazowym.

Spektakl w reżyserii Anny Rau jest naturalną kontynuacją historii rozpoczętej
w przedstawieniu „JAJCO!”, które dzieci dobrze pamiętają. Po „JAJCU!” zostają tylko skorupki, a z nich wykluwa się coś nowego – tytułowa Wyklujka. I tu zaczyna się magia: Wyklujka nie jest zdefiniowana, nie jest ani jaszczurką, ani lwem, ani pingwinem,
ani dinozaurem. Może być wszystkim naraz, odzwierciedleniem tego, co dzieci same przeżywały w trakcie spektaklu – ich ruchu, zabawy, wyobraźni, dźwięków, kolorów
i emocji. Każda scena – wodna przestrzeń, pustynne piaski, gęsty las, kraina lodu – staje się dla dzieci miejscem odkrywania, tropienia śladów, stawania się falą, piaskiem, śniegiem
czy zwierzęciem. Wyklujka jest tym, co wyłania się z tej aktywności, czymś wciąż
w procesie, wciąż zmieniającym się razem z dziecięcą wyobraźnią.

Osią spektaklu jest postać kreowana przez Ilonę Zarembę, która przez 45 minut
z niezwykłą precyzją, czułością i empatią prowadzi najmłodszych przez każdą scenę.
Jej obecność jest dialogiem pełnym uważności – subtelnie reaguje na działania dzieci, pozwalając im być współtwórcami przedstawienia, wciągając je jednocześnie w teatralną przygodę. Nie narzuca tempa ani nie wymusza reakcji; daje przestrzeń dla spontaniczności i dziecięcej wyobraźni, jednocześnie utrzymując spójność spektaklu. Ten aktorski kunszt – precyzyjny, a zarazem pełen ciepła – sprawia, że przedstawienie pozostaje żywe, dynamiczne i wciągające, a kontakt z publicznością – prawdziwy. Partnerujący Zarembie Mikołaj Prynkiewicz, prowadzi swoją postać dyskretnie, by w finale stać się Wyklujką, najważniejszym bohaterem, którego poszukiwania towarzyszyły dzieciom przez całe przedstawienie.

Scenografia spektaklu jest niemal wyłącznie miękka i bezpieczna – poduszki, rekwizyty
i elementy przestrzeni zachęcają do dotyku, ruchu i zabawy. Każdy detal współtworzy świat Wyklujki i zaprasza do doświadczania teatru wszystkimi zmysłami. Anna Rau rozumie,
że teatr dla najnajów musi być prosty, ale pełen zachwytu; miękki, a jednocześnie angażujący; otwarty na wyobraźnię dzieci, które w nim uczestniczą.

Równolegle do wymiaru sensorycznego dla dzieci, „Wyklujka” opowiada dorosłym o czymś subtelnym i ważnym: o tym, że niezwykłość często kryje się w tym, co bliskie, zwyczajne, tuż obok nas. Finałowa Wyklujka to przypomnienie, że każdy ma prawo stać się tym,
czym chce, a odkrywanie siebie może być doświadczeniem równie pięknym, co dziecięca zabawa i odkrywanie świata.

„Wyklujka” mówi do widza językiem ruchu, światła, dźwięku, muzyki i wspólnej zabawy.
Nie podaje gotowych odpowiedzi, nie narzuca znaczeń – zaprasza do odkrywania,
do eksperymentowania i obserwowania świata własnymi zmysłami. Spektakl uczy wrażliwości na to, co subtelne, uczy bycia obecnym w chwili, w której staje się doświadczeniem do przeżycia, a nie tylko oglądania. Dzieci i dorośli spotykają tu teatr
w jego najprostszej, a zarazem najbardziej poruszającej formie – pełen życia, dotyku
i zaskakujących odkryć.

Dla mnie osobiście niezwykłym doświadczeniem było obserwowanie, jak z każdą minutą dzieci stawały się coraz śmielsze, bardziej aktywne i w pełni zaangażowane
w przedstawienie. Na początku można było dostrzec niepewność – wtulenie się w rodzica, poszukiwanie bezpieczeństwa – jednak świat Wyklujki nie tylko łagodnie oswajał te obawy, lecz przede wszystkim zapraszał do uczestnictwa. Dzieci powoli przestawały spoglądać
na dorosłych, nie szukały schronienia na kolanach, w pełni wchodząc w przygodę, odkrywając przestrzeń i tworząc własne, niepowtarzalne historie. Obserwowanie takiego teatru,
w którym granice między widzem a sceną znikają w najbardziej naturalny i poruszający sposób, było doświadczeniem absolutnie wyjątkowym.

Bez wątpienia „Wyklujka” należy do tych spektakli, które pozostają w pamięci długo
po opuszczeniu teatru. To przedstawienie, które ukazuje ruch, dźwięk i światło jako pełnoprawne środki opowieści, ucząc, że teatr może być miejscem odkrywania, eksperymentowania i radości z bycia obecnym tu i teraz. Dzieci wynoszą z niego coś więcej niż samą zabawę – wynoszą nową wrażliwość, ciekawość i odwagę.

Najbliższe spektakle:

30.01 ( piątek) godz. 11:00
31.01 ( sobota) godz. 11:00
07.02 ( sobota) godz. 11:00

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here