Dlaczego nikt nie chce Bobika

0
68
- reklama -

Tekst dedykowany wszystkim „Bobikom”  w polskich schroniskach.

 

Bobik jest mały i żółty. Ma lekko wyłysiały ogon i sztywny chód, który zmienia się w bardziej elastyczny truchcik po paru minutach spaceru. Można powiedzieć, że Bobik jest zesztywniały ze starości i braku spacerów. Oceniany na kilkanaście lat, prawie nie reaguje na cmokanie i gwizdanie, zakładam więc, że ze słuchem u niego niezbyt dobrze.

 

Bobik, jak każdy inny pies, był kiedyś młody, miał zawadiackie spojrzenie, uśmiech od ucha do ucha i serce pełne wiary w dwunożnych. Schroniskowe lata odcisnęły swoje piętno i dzisiejszy Bobik jest osowiałym starym psem, którego nikt nie chce.

 

Czego oczekują ludzie od Bobika i dlaczego ich rozczarowuje? Jak większość schroniskowych psów, które spędziły tam wiele lat, nie jest on zainteresowany bliskością z człowiekiem. Zabrany na spacer uznaje go za dodatek na końcu smyczy, czyli nic, czemu powinien poświęcić uwagę. Dla Bobika ważna jest przestrzeń, trawa pod łapami i nowe zapachy. Tak reaguje pies, który spędził na betonie zanieczyszczonym odchodami parę lat. Przestrzeń i wolność są dla niego priorytetem.

 

Prawda jest też taka, że na bliskość z Bobikiem trzeba zasłużyć. Dać mu poczucie bezpieczeństwa, poczucie nienaruszalnej przestrzeni wokół niego, a z czasem sam się otworzy. Podejdzie, powącha, położy łeb na kolanach swojego człowieka. Ile czasu zajmie mu ten etap trudno stwierdzić. Może miesiąc, a może trzy lub pół roku. Ale z pewnością nastąpi, i ten dzień stanie się świętem i dla niego, i dla jego właściciela. Dużo radości.

 

Niestety dzisiaj Bobik jest brudny i nieufny. Potrzebuje spokojnego miejsca w nowym domu, z którego mógłby obserwować mieszkańców, ich zachowanie, reakcje, z którego będzie się uczył swojego człowieka, tak jak człowiek będzie się uczył jego. Nawzajem będą zdobywać swoje zaufanie i poznawać się. To całkowicie naturalny proces, łatwy do zaobserwowania również między ludźmi. Bo czyż rzucamy się obcym na szyję próbując ich na siłę przytulać? Nie. Dlatego dajmy czasowi czas i szanse Bobikowi, i innym jemu podobnym ofiarom systemu schroniskowego.

 

Jeżeli więc potrafisz uszanować dotychczasowe życie i związane z nim bobikowe doświadczenia, potrafisz czekać, obserwować, nie stosować siłowych metod przy próbie zbliżenia, jesteś być może szansą dla tego psa. Możesz sprawić, by ostatnie lata spędził bez upodlenia i z godnością na jaką zasługuje.

Małgorzata Perz

 

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt

w Słupsku, ul. Sportowa 73A, 76-200 Słupsk

tel: 798 109 196, tel: 609 193 660

e-mail: schronisko.slupsk@poczta.onet.pl

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here