Całkiem nowy świat do odkrycia w Teatrze Lalki Tęcza

0
335
Magda Tramer
- reklama -

Teatr Lalki Tęcza już w czwartek 7 marca, zaprasza na nową premierę „Terra Incognita”: sekrety Ziemi”. Zainspirowany filmami przyrodniczymi spektakl jest podróżą w czasie i przestrzeni. O nowej propozycji Tęczy rozmawiam z autorką scenariusza i reżyserką Agą Błaszczak.

Wielkimi odkrywcami są na pewno dzieci. Każdego dnia mogą zobaczyć, dotknąć
i posmakować całkiem nowy świat.

Terra Incognita – “ziemia nieznana” – to termin używany w kartografii do oznaczenia obszarów, które nie zostały udokumentowane lub naniesione na mapy. Przed wieloma laty, kartografowie oznaczali takie regiony białą plamą lub napisem “HIC SVNT DRACONES” (“tutaj są smoki”) i ozdabiali swoje mapy rysunkami wymyślonych potworów i smoków.

Dzisiaj nasza Planeta Ziemia została już dokładnie zbadana i udokumentowana. Można powiedzieć, że nie ma już nawet jednego nieodkrytego skrawka ziemi (poza głębinami oceanów). Niemniej jednak każdy z nas posiada potrzebę odkrywania czegoś nowego, czego jeszcze nie widzieliśmy. Nieustannie szukamy również informacji dzięki którym dowiadujemy się czegoś nowego. “Terra Incognita” nosi więc w sobie pragnienie dokonywania własnych odkryć.

Urszula Markowska: Skąd pomysł na spektakl o odkrywaniu ?

Aga Błaszczak: Pomysł wynikał z fascynacji światem przyrody, natury i chyba potrzeby zatrzymania się na chwilę. Złapania oddechu od codziennego biegu i pędu. Od zawsze towarzyszyły mi filmy dokumentalne i przyrodnicze. Inspiracje czerpałam więc
z wypływających z nich obrazów, które zawsze robiły na mnie wrażenie. W teatrach lalkowych, a przede wszystkim w spektaklach dla dzieci nie brak zwierząt i świata przyrody. Jednak z reguły historie i inscenizacje opierają się na nadawaniu ludzkich cech zwierzętom, czy roślinom. Wydaje mi się, że rzadkością jest potraktowanie natury w prawdziwy sposób. Chciałam przyjrzeć się naturze takiej jaką ona jest i zastanowić się, co z tego dla nas ludzi, którzy przecież jesteśmy jej częścią. Zamarzyłam trochę więc o tym, by obudzić w widzach i widzkach potrzebę odkrywania i ciekawości świata.

Na spektakl zapraszam każdego, kto jest ciekawy otaczającego go świata i na pewno kogoś kto chciałby i lubi być zaskoczony.

Co więc takiego zaskakującego zobaczymy w tym spektaklu?

Spektakl trwa ok. godziny i w tym czasie przemierzymy w zasadzie cały Wszechświat. Pomoże nam w tym czwórka astronautów, którzy wyruszają na ekspedycję na Międzynarodową Stację Kosmiczną, żeby przeprowadzić różne eksperymenty i badania oraz sfilmować ziemię nowym wynalazkiem, czyli kamerą, która wchodzi na bardzo niski poziom cząsteczkowy. W efekcie ubocznym urządzenie przenosi astronautów w czasie, dzięki czemu mogą przyjrzeć się początkom Wszechświata. Widzowie i widzki podróżują wraz nimi po galaktykach, obserwują powstawanie atomów, aż do momentu formowania się układu słonecznego i Ziemi. Powiemy też o początkach ziemi, aż do pojawienia się ludzi. Przy okazji zadajemy sobie pytanie dokąd zmierzamy i jak potoczą się dalej losy naszej planety. Będziemy się też przyglądać prostym eksperymentom chemicznym w dużym powiększeniu. Intrygujące i piękne są również dość duże formy i lalki przygotowane przez scenografkę Joannę Kubik i pracownię plastyczną. Mogę zdradzić, że fani dinozaurów i kaktusów na pewno będą mile zaskoczeni. Spektakl ma też wiele elementów choreograficznych, które powstawały pod okiem choreografki Heleny Hajkowicz oraz piosenek autorstwa kompozytora Dawida Majewskiego.

Czy zatem będzie to spektakl edukacyjny?

Na pewno jest w nim spora dawka informacji z dziedziny biologii, chemii czy geografii, ale nie nazwałabym go edukacyjnym. Głównym celem było stworzenie ciekawej opowieści o nas ludziach, o nas w kosmosie czy o naszej planecie. Dla mnie jest fascynujące to, że podczas pisania scenariusza. jako dorosła osoba, dowiadywałam się o rzeczach, o których totalnie nie miałam pojęcia, a które są niezwykle ciekawe. Odkrywcza na pewno jest tu siatka połączeń, bo wystarczy, że zabrakłoby jednego, nawet małego elementu i przecież Ziemi mogłoby nie być. Nie chciałabym więc by mój spektakl potraktować tylko edukacyjnie. Wolałabym by nasi widzowie wyszli z potrzebą rozglądania się dookoła, wnikliwszego przyglądania się sobie, rzeczom i światu.

Z pewnością to wymagające przedstawienie, bo wypełnione jest skomplikowanymi elementami, projekcjami czy doświadczeniami chemicznymi. Nie brakuje też dużych form. Czy udało się osiągnąć taki efekt jakiego Pani oczekiwała?

Mam poczucie, że w niemal każdym teatrze pojawiają się jakiegoś rodzaju zmagania i trudności przy produkcji spektakli. Jednak od początku naszej pracy w Tęczy jestem zauroczona zespołem aktorskim. Ta współpraca była bardzo hojna, bo aktorzy dawali z siebie naprawdę wiele. Tu nie brakowało otwartości na zmiany, poszukiwania czy grzebania przez całą próbę w wodzie i oleju. Przed nami trudny moment ponieważ musimy dobrze wszystko spiąć, czyli scenografię, projekcje, światło, muzykę. To bardzo intensywny spektakl, więc za kulisami również dzieje się bardzo dużo. Wierzę, że widzowie nie będą się nudzić.

Nie pozostaje nam więc nic innego jak tylko zaprosić Państwa na premierę spektaklu „Terra Incognita: sekrety Ziemi” 7 marca na godz. 17:00, do Teatru Lalki Tęcza w Słupsku.

„Terra Incognita: sekrety Ziemi”

scenariusz, reżyseria, projekcje: Aga Błaszczak
scenografia, kostiumy i lalki: Joanna Kubik
muzyka: Dawid Majewski
choreografia: Helena Hajkowicz
obsada:
Anna Rau, Ilona Zaremba, Mikołaj Prynkiewicz, Hubert Skonieczka.

Fotografie:
Teatr Lalki Tęcza – Magda Tramer;
ZST Słupsk – Drzewniak, praktykantki: Dominika Karyga, Małgorzata Kobus, Oliwia Filip  

 

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here