Co będzie z nami?

0
372

Niewątpliwie, dzisiejszy Słupsk może pochwalić się wieloma wydarzeniami, pięknymi zabytkami, oryginalną kolekcją Witkacego czy organizacją Festiwalu Pianistyki Polskiej. Jest jeszcze Komeda Jazz Festiwal czy wspaniałe spektakle w słupskich teatrach, jest szereg wydarzeń inspirowanych przez organizacje pozarządowe, biblioteki i animatorów. Można rzec, że Słupsk kwitnie kulturą i sztuką. Czego zatem brakuje młodym ludziom? Co zrobić, by wracali po studiach do swojego rodzinnego sioła? Co zrobić, by w Słupsku żyło się nam wszystkim lepiej?

Każda zbiorowość jest w pewnym sensie stanem umysłu, doświadczeniem pokoleniowym, przestrzenią definiowaną przez zmiany, gdzie nowe ze starym tworzą „zwichrowaną” układankę. Dużo się dziś mówi o inkluzyjności, równym traktowaniu, szacunku, motywacji i szansie. Oczywiście są to piękne teorie, trudniej jest je dostrzec w otoczeniu lub wdrożyć w rzeczywistość. Oczywiście każdy z nas ma inne podejście do wspomnianych tematów.

Nieustannie doświadczamy pewnych napięć, wzruszeń i układów, rodzi się w nas szereg emocji, dobrych i złych. I to jest naturalne. Z własnego doświadczenia wiem, że włączanie w szacunek wszystkich osób – nie tylko tych których lubimy – jest trudne. Tym bardziej staram się traktować innych ludzi z szacunkiem, jakiego sama oczekuję. Nie zawsze się to udaje. No cóż! Kiedy ktoś mnie rani, odwraca się do mnie plecami, ignoruje i chce wykluczyć z kręgu decyzyjności czy obecności, wówczas przychodzi refleksja, odzywa się we mnie „kobieta walcząca”. Dawniej nie potrafiłam o siebie walczyć, tak jak czynię to dzisiaj. Ową moc daje mi literatura i wspaniali ludzie, którzy otoczyli mnie „kordonem” dobra, w chwili, gdy świat walił mi się na głowę.

Czasami jedno słowo potrafi uratować

W czwartek tj. 20 czerwca br. uczestniczyłam w spotkaniu dotyczącym promocji książki Przemka Kacy pt. „Sny z betonu”. To, co się zadziało podczas wydarzenia w „Cepelinie”, daje mi motywację do większej aktywności w kontekście wspierania młodych ludzi. Książka, dzięki wsparciu Fundacji Orange, dostępna jest online: https://fundacja.orange.pl/app/uploads/2023/12/Sny-z-betonu_Przemyslaw-Kaca_ksia%CC%A8z%CC%87ka.pdf
Każdy może ją przeczytać, a nawet powinien. To wartościowa publikacja, która silnie oddziałuje na czytelnika. Autor w prologu przedstawia życie z perspektywy dziecka wyrwanego z domowego piekła i trafiającego do placówki opiekuńczo – wychowawczej. Ów prolog to zarazem apel dziecka do dorosłych o refleksję, uważność. Zacytuję pewien fragment z prologu „Snów
z betonu”: „Każdy w życiu ma swoje wybory – raz lepsze, raz gorsze. Na pewno nie urodziłem się po to, by przegrywać. Choć długo to we mnie siedziało. Chwytam mocno w garść całe swoje dzieciństwo i nieraz mam ochotę strzelić sobie w skroń…”. Owe krzyki – wołające o pomoc – z reguły są ciche lub wyciszane przez dorosłych, częstokroć „gniazdują” w samotnych głowach nastolatków, czasami pozostają do końca życia. Przemek Kaca je słyszy, rozpoznaje problemy i stara się wejść w relacje tak, by przerażony młody człowiek potrafił zaakceptować siebie i wyjść z więzienia „zakrzyczanego” przeszłością. To jest nie tylko książka o wykluczeniu i cierpieniu, ale również o tym, jak hip-hop może pomóc dzieciom z trudnych rodzin. Dzięki muzyce i wszystkiemu, co się z nią wiąże, młodzi ludzie odzyskują własny głos, potrafią mówić
o własnych lękach, czują sprawczość i starają się odzyskać poczucie własnej wartości. Przemek uwierzył
w resocjalizację, dlatego swoje działanie “przekuwa” w teorię, publikuje książki, które są doświadczeniem.

Potrzeby młodych w literaturze

Abstrahując od powyższego, z wypowiedzi wielu młodych ludzi wynika, że potrzebują czegoś świeżego
w swoim mieście, czegoś, co wydarzy się dzisiaj, a jednocześnie sięgnie historii, czegoś na co mają wpływ, czegoś, co ich „wciągnie” w działanie, ośmieli.

Młodzież doskonale odnajduje się w mediach społecznościowych, a czy odnajduje się w realnym świecie? Kwestia szumu informacyjnego i umiejętnej selekcji informacji dotyka przede wszystkim młodych ludzi. Już w szkole podstawowej dzieci powinny uczyć się weryfikacji informacji, by móc oddzielać zło od dobra. Wielki Umberto Eco, jeden z moich ulubionych pisarzy, w eseju pt. „Nowe środki masowego przekazu
a przyszłość książki”, pisze o kształtowaniu „węchu”, który umożliwi selekcjonowanie zasobów Internetu, odrzucanie plew od ziarna. Zdecydowanie selekcjonowanie informacji powinno stać się przedmiotem już
w szkole podstawowej. Eco był niesamowity! Pozostawił światu znakomite dzieła, polecam jego książki, ale również najnowszą publikację o nim samym, a w zasadzie o jego literaturze. Książkę napisała Anna Lubińska, a nosi tytuł „Książka i biblioteka w wybranych pracach Umberta Eco”. Praca została wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego w 2024 roku.

 

Biblioteka i Czytelnicy

We współczesnym Słupsku mieszka wiele osób, które z pasją pochylają się nad tematyką historii, etnografii, archeologii czy literatury. Zauważam, że wydawcy – chętniej niż wczoraj – publikują legendy, mity
i opowieści. Ludzie odpamiętują swoje życia, wracają do ludowości. Wielu z nas sięga do realizmu magicznego, który zdecydowanie jest tendencją estetyczną, odwołującą do wyobraźni, wierzeń, mitów
i legend. Operuje tym co dziwaczne
i nierzeczywiste. I to jest piękne!

W Filii „Pomerania” MBP w Słupsku gromadzone są dokumenty od 1945 r., wśród nich znajdują sie broszury wydane w latach 50. czy 60. XX w., w których autorzy dokumentowali życie słupszczan. Jest też skromny zasób dokumentów wydanych przed II wojną światową. Ów minimalizm dopełnia cyfrowa skarbnica Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej, bowiem digitalizowane materiały z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku czy Archiwum Państwowego w Koszalinie mają wielką wartość historyczną.

Drodzy Czytelnicy, na półkach „Pomeranii” znajdziecie też książki o życiu Słowian, legendy z Kaszub i Pomorza, baśnie i bajki, literaturę faktu i publikacje prowadzące po szlakach klifowych naszego pobrzeża. Wiele informacji znajduje się również w materiałach konferencyjnych i publikacjach naukowych, co czyni bibliotekę zasobną w wiedzę o regionie.

Nawiązanie do dawnych epok we współczesności bywa odkrywcze dla wielu z nas, również dla młodzieży. Co dnia dotykamy historii, poznajemy autentycznych mieszkańców z dawności, po których pozostały budynki i stare drzewa.

Reasumując, w każdym czasie mieszają się magie i niewyjaśnienia, fakty i mity, zapamiętania i opowieści. Tak było zawsze, i tak będzie po nas.

Zapraszamy do Filii „Pomerania”, która mieści się przy ulicy Jana Kazimierza 19/5 w Słupsku.

Danuta Maria Sroka
st. kustosz MBP w Słupsku

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here