Coroczne Targi Szkół odbędą się w Jezierzycach, w czwartek, 27 marca. Pojawią się szkoły średnie powiatowe, niepubliczne oraz te spoza Powiatu. W wydarzeniu nie wezmą w tym roku udziału słupskie placówki samorządowe. Tych szkół zabraknie również na Targach Edukacyjnych w Kobylnicy. Czyżby konflikt o granice zahaczał już o uczniów i rodziców?
Targi Szkół to oferta dla ósmoklasistów. Takie wydarzenia organizuje się od wielu lat i mają one pomóc w wyborze kierunku dalszego kształcenia. Podobne targi odbywają się każdego roku w gminach Powiatu. Szkoły średnie przekonują na tych spotkaniach uczniów i rodziców do wyboru właśnie ich placówki.
Zwyczaj organizowania targów edukacyjnych w Powiecie Słupskim ma dość długą, sięgająca kilkudziesięciu lat, tradycję. Tym trudniej zrozumieć decyzję urzędników
o odmowie udziału słupskich średnich szkół w targach. Do tej pory dyrektorzy tych placówek chętnie przyjmowali zaproszenia z gmin.
O sprawę zapytaliśmy Łukasza Kossa, dyrektora SP w Jezierzycach, organizatora Targów.
– W Szkole Podstawowej im. mjra Henryka Sucharskiego w Jezierzycach, Gmina Redzikowo, od ponad 20 lat odbywają się Targi Edukacyjne. Zapraszamy uczniów z całej Gminy Redzikowo, ale również z innych ościennych gmin. Targi zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem młodzieży i rodziców – zawsze frekwencja była bardzo wysoka.
Była to okazja do zapoznania się z ofertą szkół średnich, zdobycia informacji o kierunkach kształcenia oraz porozmawiania z nauczycielami i uczniami. Tym razem jednak uczniowie nie znajdą tam przedstawicieli słupskich placówek samorządowych.
Zaproszenia do udziału w imprezie wysłaliśmy do szkół średnich naszego regionu i bardzo nas zaskoczył fakt, że w tym roku po raz pierwszy szkoły publiczne z miasta Słupska odmówiły w nich udziału. Zaczęły zgłaszać się tylko szkoły np. z Gminy Redzikowo – Liceum Wojskowe, z powiatu – Zespół Szkół Agrotechnicznych oraz inne szkoły niepubliczne,
a także te spoza miasta.
Decyzja władz miasta budzi kontrowersje i rodzi pytania o jej motywy oraz konsekwencje dla uczniów i placówek oświatowych. Sprawa wzbudza duże emocje wśród uczniów, nauczycieli i rodziców. Wciąż nie wiadomo, czy decyzja ta jest jednorazowa, czy stanowi początek nowej strategii edukacyjnej miasta.
W jednym z pism z odmową ze słupskiej szkoły średniej czytamy, że nie mogą oni wziąć udziału w Targach Edukacyjnych na wyraźne zalecenie organu prowadzącego – mówi Łukasz Koss.
Ewa Solnikowska dyrektor Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Kobylnicy również potwierdziła, że w tym roku podczas organizowanych targów zabraknie słupskich placówek. Do tej pory te szkoły pozytywnie odpowiadały na zaproszenia.
Fot. Targi Szkół SP Jezierzyce 2024 r.
Miasto ma swój plan na promocję własnych placówek. Ale czy na pewno będzie skuteczny?
Do tej pory uczniowie w jednym miejscu mogli zapoznać się z ofertą wszystkich szkół, a teraz utrudnieniem dla nich jest to, że muszą udać się w dwa różne miejsca. 4 kwietnia w Hali Gryfia miejskie szkoły będą prowadzić własne targi, a ze względu na dużą ilość uczniów dla szkół z Gminy Redzikowo przyznano 1 godzinę. Takie zaproszenie, z podpisem Beaty Chrzanowskiej, wiceprezydentki Słupska, trafiło do gmin w powiecie słupskim.
Tymczasem w przestrzeni publicznej powrócił temat porozumień, które zostały w 1999 roku podpisane przez władze Słupska i Gminy Słupsk (obecnie Redzikowo)*. Obie strony zadeklarowały współpracę w zakresie:
– usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych,
– wodociągów i zaopatrzenia w wodę
– gospodarki odpadami
– zasad korzystania przez mieszkańców Gminy Redzikowo z miejskich placówek zdrowia, instytucji kultury i placówek edukacyjnych – na takich samych warunkach jak mieszkańcy Słupska. (podkreśl. red.)
Porozumienie, choć zawarte ponad dwie dekady temu, nadal obowiązuje. Jego długoterminowy charakter pokazuje, jak ważne są (lub były w dniu podpisania): strategiczne myślenie o rozwoju regionu i dbałość o interesy mieszkańców.
Wczytując się w tekst porozumienia trudno zrozumieć decyzję włodarzy Słupska o wycofaniu się z targów edukacyjnych organizowanych przez ościenne gminy.
Trudno też pozbyć się wrażenia, że to konsekwencje trwającego między Słupskiem, a sąsiadującymi gminami konfliktu o granice. Podczas konferencji prasowych prezydentki miasta mówią sporo o chęci współpracy. Czy oprócz słów pojawią się działania?
*Porozumienie międzygminne zawarte w dniu 8 lipca 1999 r. w Słupsku pomiędzy:
Gminą Miejską Słupsk, a Gminą Słupsk (dziś Redzikowo) realizujące uchwały: Nr XXIV/136/97 (z dnia26.03.1997 r.) Rady Gminy Słupsk oraz Nr IX/115/99 (z dnia 30.06.1999 r.) Rady Miejskiej w Słupsku.