Prywatna kolejka Carla Wesphala

0
44
- reklama -

O małej wąskotorówce na „piaskuli” przy ulicy Grunwaldzkiej większość z Czytelników zapewne słyszała. To jedna z kolejek cegielnianych należących do dużego przedwojennego kompleksu zakładów Carla Wesphala. A czy wiecie, że o wiele dłuższa kolejka przecinała ulicę Bałtycką i liczyła sobie kilka kilometrów?
Na ślad tej wąskotorowej „magistrali” natrafiłem studiując stare plany Słupska, trudno odnaleźć akurat tę wąskotorówkę, ponieważ jest naniesiona tylko na niektórych kartograficznych dokumentach.

Linia miała cztery stacyjki końcowe. Gówna znajdowała się na terenie największego z cegielnianych zakładów Wesphala, zlokalizowanego po prawej stronie ulicy Bałtyckiej, przed wiaduktem kolejowym. To właśnie do tego miejsca dostarczane były surowce. Tutaj też w pierwszym czasie funkcjonowania wąskotorówki zlokalizowana była stajnia dla koni pociągowych, które ciągnęły wagoniki. Charakterystyczny budynek stajenny stoi do dziś – na jego frontowej ścianie tuż poniżej  linii dachu znajdują się charakterystyczne głowy zwierząt. Za tym właśnie budynkiem była główna stacyjka kolejki. W późniejszym czasie konie ze stajni zastąpiono niewielkimi parowozami, które zwiększyły szybkość dowozu piasku i gliny.

Pierwszy tunel – ul. Borchardta

Kolejka dwukrotnie przejeżdża tunelami pod normalnotorową linią Słupsk-Lębork. Pierwszy z tuneli prowadzi wprost na ulicę Borchardta, która częściowo biegnie po starym torowisku.

     Kolejka jechała w stronę Ustki, by na wysokości dzisiejszego komisu samochodowego skręcić na rozjeździe w prawo do wyrobiska, z którego pozyskiwano piasek. Jadąc dalej prosto składy dojeżdżały wzdłuż drogi na Ustkę aż do skrzyżowania z aleją Nad Rzeką, czyli alternatywnym dojazdem do Włynkówka.

Drugi tunel – baza PGK

Linia w kierunku Ustki miała także rozwidlenie na zachód. Po przejechaniu pod nasypem składy wagonów mogły również skręcić w lewo. Za ulicą Bałtycką wagony po raz kolejny wjeżdżały w tunel pod nasypem kolejowym. Jest on zlokalizowany na wysokości powojennego wysypiska śmieci i prowadzi wprost na teren dzisiejszej bazy PGK przy ulicy Bałtyckiej. Na mapach znajduje się tam suszarnia cegieł oraz wyrobisko, z którego pozyskiwano glinę.

     Jak zatem widać wąskotorówka Wesphala miała dość duże znaczenie zarówno przy dostarczaniu surowców do cegielni, jak i przy transporcie gotowych produktów, wśród których oprócz cegieł znajdowały się także dachówki, rury drenarsko-kanalizacyjne, płyty chodnikowe i stopnie schodowe.

A może jakaś tabliczka?

Zdaję sobie sprawę, że dotarcie do różnych pozostałości po przedwojennym transporcie szynowym może być atrakcyjne tylko dla zagorzałych fanów kolejnictwa, ale może warto by posprzątać i postawić małą tabliczkę z informacją, w jakim celu zbudowano tunel pod torami przy zakręcie ulicy Borchardta, wszak tuż obok jest normlany przejazd. Mam bowiem wrażenie że czasem umykają nam elementy infrastruktury, które oprócz wartości historycznych, mogłyby być wykorzystane na przykład podczas gry miejskiej. Ale to już temat na inny materiał.

     Co w kolejnym odcinku? Otóż o przesiadce z pociągu na samolot i to nie tylko przed wojną. Do następnego przeczytania….

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here