Ofiary i oprawcy – od średniowiecza do współczesności

0
436
- reklama -

Zapraszam do Pracowni Regionalnej MBP w Słupsku. W księgozbiorze znajduje się wiele ciekawych publikacji związanych z historią, oświatą, geografią, etnografią czy naukami społecznymi. W każdym razie, każdy może znaleźć coś interesującego dla siebie. Dziś proponuję książki Anny Dobrosławy Koprowskiej-Głowackiej, autorki wielu znakomitych publikacji regionalnych, miłośniczki historii, literatury, fotografii i podróży. O tej autorce piszę nie pierwszy raz, bowiem jej książki szczególnie mnie intrygują, poruszają temat dawny, a jakże aktualny. Choć nowoczesny świat jest jakby uwolniony od wielu ciasnych stereotypów czy uprzedzeń to okazuje się, że mimo wszystko, w dalszym ciągu dokonują się zdarzenia pasujące do tych średniowiecznych, nowożytnych czy dziejących się po rewolucji francuskiej okrutnych historii. Dziś Internet daje szereg możliwości do stosowania dezinformacji, „bawienia” się ludzkim losem, do nagonki i manipulacji, do przemocy słownej i innych wymyślnych tortur. Jeśli ktoś z nas przeżył hejt i doświadczył przemocy, to znakomicie rozumie o czym jest mowa.

Władza czy „zmora”?

Anna D. Koprowska-Głowacka jest absolwentką wydziału historii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Studium Polityki i Edukacji Regionalnej jak również studium socjologiczno-psychologicznego. Połączenie tak wielu dyscyplin naukowych, które niewątpliwie oddziałują na siebie, ma duży wpływ na dzieła autorki. Podczas licznych spotkań z Czytelnikami Anna D. Koprowska-Głowacka prezentuje m.in. książkę „Czarownice z Pomorza i Prus” wydaną w roku 2021 przez Wydawnictwo Region w Gdyni. Treść owej publikacji w sposób wyrazisty ukazuje wątki historyczne dotyczące procesów czarownic, do głębi porusza, odsłania świat ludzkiego okrucieństwa, „zmorę” nienawiści i butę władztwa, które panoszyły się wśród panów i gawiedzi. Nie są to typowe biografie, lecz fabularyzowane opowieści o kobietach skazywanych za czary. Zbiorowa niechęć panosząca się nad życiem i śmiercią bezbronnych ludzi, którzy w sposób wyraźny odbiegali działalnością czy mądrością od innych, była przyczynkiem do ich torturowania i mordowania. Przyzwolenie na rzucanie kalumnii na sąsiada, któremu lepiej się wiedzie, który myśli odważniej, a może ma zbyt dużo owego rozumu, to takie pierwotne! Oskarżenia o czary w czasach minionych były powszechne, o czary mógł być posądzony każdy, bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Czasami wystarczył jeden donos, jedno pomówienie, by człowieka móc oskarżyć o konszachty z diabłem. Najczęstszymi ofiarami podłych okrucieństw były kobiety, zarówno te zajmujące się zielarstwem lub medycyną naturalną, jak i pobożne mniszki, szanowane mężatki, mądre akuszerki, samotne wdowy żyjące na obrzeżach społeczności czy piękne, wykształcone i niezależne szlachcianki. Skazywano je na tortury i śmierć za rzekome kombinacje z diabłem, były oskarżane za pomór świń, śmierć niemowląt i inne nieszczęścia, za choroby, gradobicia i nawałnice, za katastrofy, psucie się piwa, nieudane pieczenie chleba czy marny wyrób masła.

Publikacja Anny D. Koprowskiej-Głowackiej przybliża Czytelnikom losy oskarżonych o czary kobiet, które były skazane i torturowane w sposób niegodziwy przez zwyrodniałych oprawców. Czytelnik znajdzie w niej najważniejsze informacje o podręczniku i rytuałach inkwizytorów, jakim był „Młot na czarownice” oraz o przebiegu procesu o czary. Jednakże najważniejszą część książki stanowią opowieści o kobietach, które zostały oskarżone, osadzone, torturowane i palone na stosie przy okrzykach gawiedzi. Te przerażające historie są faktami, zadziały się w latach 1477 – 1836 na terenach współcześnie istniejących województw: pomorskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego. Sięgają również na tereny dzisiejszej Rosji oraz Niemiec. Autorka we wstępie informuje Czytelników o wyborze historii kobiet oskarżonych o czary, bowiem było ich tak wiele, że nie sposób w jednej publikacji zamknąć całego cierpienia. Kobiety, które są bohaterkami książki, zamieszkiwały trzy regiony: Księstwo Pomorskie, Prusy Książęce i Prusy Królewskie. Wykonanie kary śmierci – palenie żywcem, łamanie kołem, ćwiartowanie, wbijanie na pal, utopienie, ścięcie, szubienica, grzebanie żywcem – było „urozmaicone” okrutnymi torturami oraz próbami: pławienia, ognia, łez, wagi czy igły. Zdarzało się, że oskarżyciele skazujący znajdowali się pod wpływem alkoholu, znęcali się okrutnie nad kobietami, odzierali je z godności, rozdziewali z szat, poszukiwali znamion i torturą zmuszali do zeznań. Ile osób zginęło w polowaniach na czarownice, domniemanych współpracowników diabła? Historie egzekucji są wciąż dyskutowane, opisywane i wzmiankowane w wielu publikacjach i forach internetowych.

A dziś…

Autorka nie pisze w swojej książce o czasach współczesnych, jednakże warto o tym wspomnieć, bowiem dziś – w świecie kwitnienia nowoczesnej technologii, sztucznej inteligencji, tworzenia teorii relacyjnych i komunikacyjnych – zbyt często występuje nienawiść do kobiet czynnych, otwartych i wiernych swoim ideałom. Te kobiety skazywane są bezwzględną manipulacją, torturowane hejtem i powtarzającymi się – jak w pulsometrze – bezimiennymi zbiorowymi czy indywidualnymi donosami, których autorami bywają nie tylko mężczyźni, ale również rywalki np. w miejscu pracy. Już nie wspomnę o polityce! Spektakle nienawiści, przemocy, hejtu i agresji mają się dobrze we współczesnym świecie, „wyzierają” z ciemnych kątów i „buczą” w otchłaniach zaciemnionych „pokoi tortur” (mowa tu m.in. o Internecie). Ignorowanie takich zachowań jedynie poszerza grono osób, które z zaciętością rzucają kamienie w stronę ofiar, nie bacząc, że ofiara może nie przeżyć. W mojej ocenie owa agresja nie rodzi się z bólu lecz z chęci posiadania tego czym dysponuje inny człowiek w najbliższym otoczeniu lub z chęci zemsty za coś, co w ocenie skazującego było istotne. Co się zatem zmieniło w sposobach karania za herezję/bezbożność, bluźnierstwo/niegrzeczność, czarostwo/zielarstwo czy odstępstwo/wyjątek od wiary? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, po to, by każdy z nas mógł na nie odpowiedzieć.

W mojej ocenie brakuje dialogu, który mógłby poukładać ludzkie relacje i poszerzyć grono osób walczących z hejtem i nienawiścią. Chodzi szczególnie o młodych ludzi, którzy doświadczają wielu okrutnych zachowań, nie mając często świadomości, jakie zachowanie jest przekroczeniem granic, co jest hejtem a co cyberprzemocą. Być może wprowadzenie systemowych rozwiązań w istotny sposób wpłynęłoby na ich świadomość, dlatego edukacja przeciw przemocy jest ogromną potrzebą. Ogromną!!! Trzeba wiedzieć, że oprawcy nie śpią po nocach, nie mogą jednak bezkarnie torturować ofiar.

Spotkania

Podczas swoich spotkań Anna D. Koprowska-Głowacka przedstawia genezę prześladowań kobiet oskarżonych o czary oraz historię procesów „czarownic” na terenach Pomorza, opowiada jak wyglądały losy nieszczęsnych ofiar w mrocznych czasach, które niewątpliwie odcisnęły piętno, a przede wszystkim ujawniły oprawców. „Czarownice z Pomorza i Prus” to znakomita lektura przeznaczona nie tylko dla kobiet chcących poszerzyć swoją wiedzę, ale również dla tych wszystkich, którzy chcą poznać procesy oskarżeń o czary, ludzkie wyobrażenia dotyczące czarów, sabaty i tortury. Być może nastąpi jakieś przebudzenie, bowiem – w mojej ocenie – agresja sięgnęła zenitu. Autorka napisała również wiele innych książek m.in.: „Czarownice z Pomorza i Kujaw” (2010). Obok książek Anny D. Koprowskiej-Głowackiej nie można przejść obojętnie.

https://katalog.biblioteka.slupsk.pl/document/266709

Danuta M. Sroka

Pracownia Regionalna MBP w Słupsku

d.sroka@mbp.slupsk.pl

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here