Bo trawa po drugiej stronie miedzy jest bardziej zielona

0
56
- reklama -

Pomimo wieku, który wskazuje, że moje korzenie powinny być zapuszczone gdzieś głęboko w ziemię, wciąż jestem w podróży. Nie udało mi się przywiązać do jednego miejsca, a jakiś niespokojny wiatr, co jakiś czas, pcha mnie w nieznane.
Nie wiem więc, czy za taką odwagę powinnam być wdzięczna, czy raczej się na nią złościć. Jednak ciekawość wygrywa, a z przybywającym wiekiem, wiadomo, robi się wszystkie te same głupoty tylko wolniej i z premedytacją.
Obserwowanie świata, ludzi i odkrywanie zupełnie nowych przestrzeni daje sporo satysfakcji. Teraz będąc w Słupsku przyglądam się wszystkiemu z ciekawością dziecka, zachwycam tym, czego jeszcze nie widziałam. Robię sporo zdjęć strasząc ludzi aparatem i wciąż pytam: a dlaczego, po co, kto to wymyślił?
Po mieście poruszam się komunikacją miejską. Uważam, że jest to najlepszy środek transportu. Można posłuchać rozmów ludzi, przyjrzeć się miastu przez okno, poczytać książkę, a przede wszystkim być integralną częścią społeczności. A głos Tomasza Knapika pomaga mi w poznawaniu ulic i przystanków. Nieustannie biję brawo za ten pomysł. Ten niezwykły lektor zmarł 6 września tego roku, ale pozostanie w historii tego miasta już na zawsze.
Wybierając transport publiczny nie mam problemu z parkowaniem samochodu, nie zatruwam środowiska, a co najważniejsze doceniam ekonomiczną stronę takiego podróżowania.
Zauważalna jest również czystość wozów i całkiem miła obsługa kierowców. Do tej pory tylko raz zdarzyło mi się być świadkiem niefajnego zachowania kierowcy, co w perspektywie częstotliwości mojego podróżowania jest całkiem dobrym wynikiem.
Pięknym widokiem są i zawsze będą kobiety za kierownicą słupskich autobusów. Wywołuje to u mnie spory uśmiech za każdym razem. Być może na mieszkańcach Słupska nie robi to zbyt wielkiego wrażenia, ale biorąc pod uwagę moje obserwacje w innych krańcach Polski, kobieta za kierownicą autobusu nie jest widokiem codziennym. To pokazuje niezwykłą otwartość
i możliwości, jakie daje się tu człowiekowi, nie zwracając uwagi na płeć. Tą otwartość zauważam w tym mieście w wielu innych miejscach, więc nadal będę się dziwić
i podziwiać.
Wracając do komunikacji miejskiej, ostatnio przyglądam się rozkładom jazdy. Muszę powiedzieć, że nie mieszkając w centrum nie mam problemu z częstotliwością kursów w ciągu dnia. Za to ostatni kurs o 21:30, choćby na linii 18, jest mocno kłopotliwy. Być może wynika to z braku większej ilości pasażerów, ale chcąc wrócić do domu o 22:00 muszę korzystać z usług taksówek.
I teraz moje ostatnie zdumiewające odkrycie w komunikacji miejskiej w Słupsku. Właśnie o ilość pasażerów chodzi. Sprawdziłam statystyki podróżujących tym transportem w ostatnim czasie. W roku 2020
z usług komunikacji miejskiej skorzystało 8 mln pasażerów. Wynik jest zdumiewający w dodatku, że to był czas pandemicznych obostrzeń, a dzieci i młodzież korzystała z nauki zdalnej. Pokusiłam się więc o porównanie z czasem sprzed pandemii, okazało się, że w 2019 r. liczba pasażerów wyniosła 12 150 000.
Liczby są imponujące i robią pozytywne wrażenie, ale nie wiedzieć dlaczego, wciąż słyszę narzekanie mieszkańców na ten środek transportu. Przysłuchując się rozmowom, wydaje się, że w ocenach mieszkańców komunikacja jest kulawa. I nie wchodząc w zgłębianie się tych narzekań pozostawię Czytelników w przemyśleniach. Czy aby na pewno mamy powód do krytyki?
Ale jak to mówią, wciąż nam się wydaje, że gdzieś jest lepiej. Otóż nie jest. Zapraszam do podróżowania komunikacją choćby na południu Polski. Być może pozwoli to docenić to, co się ma, bo może się okazać, że ta trawa po drugiej stronie miedzy, nie jest wcale bardziej zielona.

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here