Hejt to przemoc

0
27
- reklama -

Jesteś gruba, brzydka; pasztet; kijem bym cię nie ruszył; tłusta świnia; babochłop; takie powinno się utylizować; gdzie zgubiłaś cycki?; ale duża dupa; z takimi rozstępami na plażę się nie chodzi; zdychaj, pedale!; lewacka suka; świńskie oczka – pewnie szwabka; żydówa; jesteś tak brzydka, że możesz mi tylko obciągnąć; zmień fryzurę; lepiej ogól się na łyso; wieśniara…

20 czerwca 2022 r. Region Mazowiecki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy przedstawił nowo wybraną koordynatorkę ds. praw kobiet i walki z dyskryminacją. To Julia Pankiewicz, rezydentka psychiatrii w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim Drewnica w Ząbkach. Na Julię Pankiewicz silnie wylało się hejterskie łajno. Pojawiły się osoby, które uważały, że lekarki wcale nie potrzebują koordynatorki do swoich spraw lub domagały się analogicznego przedstawicielstwa dla mężczyzn, a wiele z nich przeczyło łamaniu praw kobiet w Polsce. Internetowe fekalia lały się szerokim strumieniem i nie sposób było go zatrzymać. Czy podważano kompetencje Julii Pankiewicz? Czy ktoś w ogóle w nie wnikał? Czy dyskutowano o jej poglądach, zasługach czy działalności aktywistycznej? Ależ skąd! Komentowano zwyczajnie jej wygląd, bo Julia Pankiewicz ma kilka kolczyków i ogoloną głowę, a przecież kobiecie taka fryzura nie przystoi! Lekarce na dodatek! Powinna mieć włosy długie, najlepiej blond…

     Podobnie hejterskich komentarzy w sieci jest niewyobrażalnie dużo. Joannie Koroniewskiej oberwało się za mały biust, Annie Lewandowskiej dostaje się za sławę i osiągnięcia męża, Maćkowi Stuhrowi – za pomaganie uchodźcom. Chyba każdy z nas czytał komentarze pod artykułem o Maryli Rodowicz. Jeden z nich brzmi: „stare, pomarszczone pudło, powinna dawno zejść ze sceny. Obrzydliwie się na nią patrzy”.

     Pod postem pewnej dziennikarki były też takie komentarze: „kijem bym nie dotknął takiego paszteta” albo „wygląda jak tucznik”. I emotka wymiotów. A przecież to tylko kilka przykładów.

     Która z nas, bez względu na wiek, nie doświadczyła takiego czy podobnego hejtu? Można wysnuć tezę, że tylko ta, która nie bierze żadnego udziału w życiu internetowym. Otóż niekoniecznie, bo jeśli nie w internecie, to prawdopodobnie doświadcza go na ulicy, w autobusie, w kawiarni czy nawet we własnym domu. Nieustannie zaciera się granica między żartem a poniżeniem. Jako matki mierzymy się z hejtem na nasze córki, patrząc na ich łzy i obniżającą się samoocenę.

Jak się okazuje,

największym wrogiem człowieka jest właśnie… człowiek

Rok 2019: 13-latka z RPA popełnia samobójstwo po tym, jak odkrywa, że rówieśnicy rozsyłają sobie na WhatsApp jej zdjęcia ze złośliwymi komentarzami. 
Rok 2018: życie odbiera sobie 14-letnia Amy, dziecięca modelka z Australii. Jej ojciec za śmierć córki wini internautów, którzy urządzili na nią nagonkę w sieci.Rok 2017: 12-letnia Mallory z New Jersey popełnia samobójstwo, bo nie wytrzymuje fali hejtu na Snapchacie i Instagramie.Rok 2015: ginie 14-letni Dominik z Bieżunia. Na Facebooku nazywano go pedziem, bo nosił wąskie spodnie i farbował włosy. Nienawistnych komentarzy nie przerwała nawet wiadomość o jego śmierci. Jego prześladowcy założyli profil pod nazwą „Dobrze, że zdechł”.

Rok 2014: 14-letnia Nadia z Padwy zakłada konto na Ask.fm, by poszukać wsparcia po rozstaniu z chłopakiem. Internauci odpisują „jesteś nienormalna”, „powieś się”, „nic dziwnego, brzydalu”. Skacze z 10. piętra. 
Rok 2013: 17-letni Joshua z Wielkiej Brytanii staje się w sieci obiektem kpin ze względu na mało atrakcyjny wygląd. Wiesza się w ogrodzie rodziców.Rok 2012: 16-letnia Jessica z Florydy szuka wsparcia na jednym z forów, pisząc, że nikt nie zwraca na nią uwagi.W odpowiedzi czyta, że jest „tłusta” i „powinna ze sobą skończyć”. Zabija się w swoim pokoju…

     Każdego roku na całym świecie tysiące młodych osób odbiera sobie życie, a Polska od lat należy do czołówki państw, w których odsetek samobójstw wśród młodzieży jest najwyższy. Według danych Komendy Głównej Policji w 2018 roku próbę samobójczą podjęło 746 nastolatków w wieku 13-18 lat i aż 1143 osoby w wieku 19-24 lat. Wskutek tych prób zginęły 92 osoby poniżej 18. roku życia oraz 344 osoby poniżej 24. roku życia.

     W 2021 r. 1439 dzieci i nastolatków podjęło próbę samobójczą, z czego 127 prób zakończyło się śmiercią. W porównaniu do roku 2020 oznacza to 77-procentowy wzrost zachowań samobójczych wśród młodzieży.Hejt jest przemocą

Hejt jest przemocą

Polski hejter to mężczyzna (panowie stanowią 53% hejterów) w wieku od 16 do 24 lat (aż 73% hejtujących), który ma wykształcenie średnie ogólnokształcące (35%). Co piąty ma wykształcenie wyższe. Publikuje on negatywne posty kilka razy w tygodniu. Taki profil hejtera stworzyła Agencja Badań Rynku i Opinii SW Research na podstawie wywiadów z grupą ponad 6,5 tys. internautów.

     Jak jednak wynika z danych przedstawionych przez Uniwersytet SWPS, co czwarta osoba korzystająca z internetu padła ofiarą hejtera, a 11% internautów przyznaje, że zdarza im się hejtować w sieci. Warto pamiętać, że hejterska treść jest następnie przez wiele innych osób udostępniana, a każda negatywna wiadomość, reakcja wpływa na nas silniej niż elementy pozytywne.

Jak udowadnia w swoim badaniu „Złe jest silniejsze od dobrego” psycholog Roy F. Baumeister, każde negatywne doświadczenie odbieramy 5 razy mocniej niż pozytywne, np. utratę 100 zł przeżyjemy znacznie silniej niż wygranie takiej samej sumy. Nic więc dziwnego, że hejt tak mocno nas dotyka.

     Choć samo dodanie pełnego nienawiści posta na Facebooku czy forum internetowym bądź udostępnienie takiej samemu sprawcy może wydawać się niegroźne, niesie za sobą ogromne konsekwencje w przypadku ofiary hejtu. U takiej osoby obniża się poczucie własnej wartości, staje się mniej odporna na czytane w internecie treści i zaczyna wierzyć, że stawianie oporu nie ma sensu. Poddawana hejtowi osoba często cierpi na bezsenność, żyje w ciągłym stresie, zaczyna bać się wyrażać własne zdanie w internecie. Może nawet dojść do izolowania się osoby poddanej internetowej agresji od reszty społeczeństwa, wystąpienia u niej nerwicy, depresji, a nawet  do podejmowania prób samobójczych.

Jak walczyć z hejtem

Najprostszym i zarazem najtrudniejszym rozwiązaniem jest unikać czytania negatywnych opinii, a zwłaszcza odpowiadania na nie. Nie bez powodu karierę robi hasło: „nie karmić trolla” – odpowiedź na agresję jeszcze bardziej agresora podburza. To jednak dla hejtowanej i żyjącej w ciągłym napięciu osoby trudne zadanie – nie jest łatwo zignorować negatywne komentarze na swój temat.

     Kolejnym wyjściem jest zgłoszenie pełnego hejtu wpisu administratorowi danej strony, który nie tylko może usunąć konkretny komentarz, ale zablokować konto danej osoby. Możliwość zgłaszania hejtu mają też często postronni użytkownicy.

     Ważna jest również profilaktyka – prowadzonych jest wiele akcji społecznych, warsztatów z zakresu przemocy w internecie, skierowanych przede wszystkim do młodzieży. Jednym z takich przedsięwzięć jest projekt Cybernauci realizowany przez Fundację Nowoczesna Polska.

Odpowiedzialność karna za hejt

Choć żaden z przepisów nie mówi konkretnie o hejcie, za zachowania, które mieszczą się w jego definicji, grożą konsekwencje prawne. Za zniesławienie i zniewagę w internecie można otrzymać karę grzywny lub usłyszeć wyrok ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku. Za nawoływanie do nienawiści i dyskryminacji również grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia, ale do lat 2. Ofiara hejtu może także z własnej inicjatywy wnieść pozew o naruszenie jej dóbr osobistych przez hejtera.

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here